Czasem są próby. jedna, druga, trzecia, …., tysiąc pięćset osiemdziesiąta pierwsza…. A czasem nie ma miejsca na ani jedną. Musisz zaryzykować – zrobić coś raz, jak trzeba, wykonać odpowiednio długo skok.
Jak coś sknocisz, przepadłeś. Jak dobrze zrobisz, jesteś wygrany. Wiem, czasem to ciężko ogarnąć, czasem ciężko zrozumieć przesłanki i pamiętaj, ze zmieniają się okoliczności. Zmienia się układ planet, perspektywa polityczna, przelicznik walut i zmienia się klimat.
Rób co trzeba teraz i tutaj. Najwyżej przegrasz, umrzesz i będzie po zawodach. Kogo to obchodzi?
