#425 – karuzela

Lubiłeś karuzele w dzieciństwie? Fajnie było czasem. Prędkość, ruch okrężny, siła odśrodkowa….. Tylko problem wtedy, kiedy już masz dość i chcesz wyjść. Nie możesz. Musisz czekać na koniec rundy. Spiąć się w sobie i czekać do tej chwili. Zatem wniosek jest prosty – lepiej wiedzieć zawczasu w co się pakujesz i nie tryskać hura optymizmem … Czytaj dalej „#425 – karuzela”

Lubiłeś karuzele w dzieciństwie? Fajnie było czasem. Prędkość, ruch okrężny, siła odśrodkowa….. Tylko problem wtedy, kiedy już masz dość i chcesz wyjść. Nie możesz. Musisz czekać na koniec rundy. Spiąć się w sobie i czekać do tej chwili. Zatem wniosek jest prosty – lepiej wiedzieć zawczasu w co się pakujesz i nie tryskać hura optymizmem bez wstępnej weryfikacji wymagań. Łatwo, patrząc z boku na uśmiechnięte i zadowolone twarze, odnieść wrażenie, że wszystko jest łatwe i przyjemne. Chcesz od razu być na miejscu tych, którzy tę radość odczuwają, nie wiedząc jak się do tego przygotowali, przez co przeszli i co odżałowali żeby teraz czerpać z tego przyjemność.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *