Każdy ma swój krzyż. Każdy ma siłę i wiarę by go nieść.
Tylko czy warto?
Może dostałeś swój krzyż po to, żeby użyć rozumu? Może masz wolną wolę, by kroczyć swoją ścieżką z odwagą i nadzieją? Może masz siłę po to, by zamiast na krzyżu umrzeć, wykorzystać go jakoś w dobry sposób ku chwale innych, słabszych i potrzebujących?
Może to jest narzędzie do tworzenia dobra? Może musisz być bardziej kreatywny i innowacyjny, by znaleźć 1000 innych zastosowań swojego krzyża, by służył tobie i innym, ku wspólnemu dobru? Nie zawsze oczywiste metody są najlepsze. Nie zawsze wydeptana ścieżka jest najbardziej efektywna. Czasem musisz podjąć ryzyko i nadstawić karku, aby wznieść się ponad przeciętność. Rusz głową, ciało ruszy za tobą.
