#604 – Marsz równości

Był sobie marsz równości w Lublinie. Wyszli na ulicę różni ludzie, hetero, homo, bi. Niepełnosprawni, chorzy, ich rodziny, sympatycy, ludzie z empatią. Co więcej, na ulicę wyszli też inni Lublinianie, żądni krwi, igrzysk, zemsty (za co?), prawdziwi chrześcijanie i patrioci. Rzucający w tłum wyzwiska, obelgi, petardy, kamienie i pomidory. Na usta cisną się różne słowa, … Czytaj dalej „#604 – Marsz równości”

Był sobie marsz równości w Lublinie. Wyszli na ulicę różni ludzie, hetero, homo, bi. Niepełnosprawni, chorzy, ich rodziny, sympatycy, ludzie z empatią. Co więcej, na ulicę wyszli też inni Lublinianie, żądni krwi, igrzysk, zemsty (za co?), prawdziwi chrześcijanie i patrioci. Rzucający w tłum wyzwiska, obelgi, petardy, kamienie i pomidory.

Na usta cisną się różne słowa, miłe, niemiłe. Różne.

Skoro jesteśmy chrześcijanami – powinniśmy sobie pomagać i się wzajemnie miłować, a na pewno tolerować.

Ale nie, w większości jesteśmy katolikami i patriotami – a to już inna historia. Czy tak na pewno powinno być?

Kto jest bez winy rzuca kamieniem pierwszy i ryczy najgłośniej…. A krowa, która ryczy, mało mleka daje…..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *