#607 – Punkt zwrotny

I już był w ogródku i witał się z gąską…. I znowu łup. W potylicę. No nic. Nie da się wszystkiego zaplanować. Wiatr może nagle zmienić kierunek lub przestać wiać w ogóle. Wtedy nie ma co się załamywać, tylko robić dalej, zgodnie z planem kryzysowym, na każdą niezaplanowaną okazję. Pierwsza zasada – ufaj ludziom, ale … Czytaj dalej „#607 – Punkt zwrotny”

I już był w ogródku i witał się z gąską….

I znowu łup. W potylicę.

No nic. Nie da się wszystkiego zaplanować. Wiatr może nagle zmienić kierunek lub przestać wiać w ogóle. Wtedy nie ma co się załamywać, tylko robić dalej, zgodnie z planem kryzysowym, na każdą niezaplanowaną okazję.

Pierwsza zasada – ufaj ludziom, ale jednocześnie nie ufaj nikomu. Śmieszne ale prawdziwe.

Bo tylko wtedy dasz się zaskoczyć gdy tracisz czujność.

Dlatego najwyższa pora by o tym pamietać. Musisz zachować wyostrzone zmysły. Zawsze, a na pewno wtedy gdy spokój jest największy.

Spokój przed burzą jest złudny, ale tak to się właśnie w naturze odbywa. Musisz być jak rekin, nieustannie zmieniać swoje położenie, perspektywę, oczekiwania i zakreś działań.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *