To wszystko wina entropii…
Niewiele pamiętam z termodynamiki, ale tę zasadę bardzo dobrze:
Entropia wszechświata rośnie do nieskończoności.
Kiedy coś się dzieje, entropia rośnie i rośnie stopień nieuporządkowania ukladu. A skoro entropia stale rośnie – nie da się w 100% wrócić do stanu początkowego.
Wniosek z tego jest taki, że każde nasze działanie jest nieodwracalne. Nie da się wrócić w 100% do stanu sprzed jego podjęcia. To tylko tak gwoli przypomnienia, jakby Ci umknął odcinek o efekcie motyla.
Myśl, planuj, bierz pod uwagę zmieniające się okoliczności i koryguj kurs. Czasem działaj spontanicznie, a czasem powstrzymaj się od jakichkolwiek działań. I pamiętaj, że kiedyś to były czasy…. I one już nie wrócą.
