#710 – kłótnia

Według Słownika języka polskiego PWN: kłótnia «gwałtowna i ostra wymiana zdań» I tutaj rodzą się pytania: kiedy i dlaczego taka wymiana może mieć miejsce i czy może przynieść coś dobrego? Znając zawiłości ludzkiej natury – ogólna odpowiedź jest jedna: To zależy. To zależy od tego co chcesz osiągnąć, jaki masz cel i jakie relacje chcesz … Czytaj dalej „#710 – kłótnia”

Według Słownika języka polskiego PWN:

kłótnia «gwałtowna i ostra wymiana zdań»

I tutaj rodzą się pytania: kiedy i dlaczego taka wymiana może mieć miejsce i czy może przynieść coś dobrego?

Znając zawiłości ludzkiej natury – ogólna odpowiedź jest jedna: To zależy.

To zależy od tego co chcesz osiągnąć, jaki masz cel i jakie relacje chcesz pozostawić z drugą stroną po zakończonej kłótni. Jeśli chcesz, za wszelką cenę postawić na swoim, nie bacząc na wzajemne późniejsze stosunki, możesz zaogniać sytuację i stosować triki, które wytrącą przeciwnika (bo raczej tak w kłótni możemy mówić o drugiej stronie) z równowagi psychicznej. A jak już to osiągniesz, to tylko musisz czekać na jego dalsze błędy i potknięcia i doprowadzić do takiego stanu, że logiczne myślenie i konwenanse przestają mieć rację bytu. Taki rozwój sytuacji może dostarczyć ci, z jednej strony wiele wrażeń i satysfakcji z wygranej, z drugiej strony narażasz się na poniżenie i ataki współrozmówcy. Można jeszcze dla pikanterii użyć paru sformułowań typ: „bo ty nigdy”, „bo ty zawsze”, „to wszystko twoja wina”, itp. itd.

W każdym razie, po takim załatwieniu sprawy zazwyczaj, poza połowicznym rozwiązaniem, pozostanie na długo niesmak.

A może zamiast kłótni rozpocząć dyskusję? Debatę czy normalną ludzką rozmowę? Może warto poznać punkt widzenia drugiej strony oraz filtry, które tworzą obraz całej sytuacji? Warto przedstawić nasze wspólne odczucia, uczucia, obawy i podłoże, na którym się opieramy.

Oczywiście taka dyskusja wymaga przygotowania, odsłonięcia się, odkrycia większej części kart, a także podjęcia ryzyka bycia oszukanym czy wyśmianym przez drugą stronę. W zamian za taki wysiłek, możemy, oczywiście przy wspólnych chęciach i pracy, osiągnąć stan najwyższy czyli synergię – zaspokojenie jak największej liczby postulatów obu stron. Wymaga to jednak, zaangażowania, chęci współpracy, odrzucenia własnego ego i podążania za oczekiwaniami drugiej strony. Jeśli któregoś z tych punktów zabraknie, niestety, nie osiągniemy satysfakcjonującego rezultatu.

Kolejnym argumentem przemawiającym za kłótnią jest to że możemy się godzić….. a później kłócić i tak wiele razy.

Ale może zamiast godzenia, warto świętować wspólne osiąganie wyższych celów i gratulowanie sobie świetnej współpracy i wyników?

Wybór zależy oczywiście od Ciebie i od zaistniałej sytuacji.

I od układu gwiazd. 😉


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *