#796 – nierealność

W końcu dotarła do mnie nierealność rzeczywistości. To co było normalne stało się niedostępne. To co było nie do pomyślenia okazuje się nowym standardem. Typowy pierwszy syndrom zmiany – bunt, zaprzeczenie i wyparcie. No nic. Pora było się z tym przespać i przemyśleć. I tak patrząc wstecz w osobistą historię, okazuje się, że to nie pierwszy już raz dostaję od życia taki dar nagłej i nie do końca oczekiwanej, czy chcianej modyfikacji planów. Pora się z tym po prostu zmierzyć, zminimalizować negatywne skutki i odszukać możliwości, bo jest ich więcej niż można się spodziewać. Ci którzy to dostrzegą i wykorzytsają zyskają na tym, niekoniecznie materialnie, ale mogą dostać wiele nowych bodźców i przeżyć, na pewno doświadczenia, wiedzy, zweryfikować czarne scenariusze, kryzysowe procedury i sprawdzić czy mogą osiągnąć własny spokój.

Cieszę się, że doczekałem takich czasów, bo widać, że nie wszystkiego można nauczyć się z książek, ze szkoły czy z opowieści innych. Pewne rzeczy trzeba odczuć na własnej skórze, choć niekoniecznie będzie to przyjemne w każdym aspekcie.

Ciągle żyję i mam się całkiem nieźle! Tego należy się trzymać i wspierać tych, którzy tego potrzebują.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *