Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale w sumie nawet brak jaskółek (który patrząc na działania ludzkości wcześniej czy później nastąpi) nie spowoduje, że wiosny nie będzie. Ludzie kombinują i ciągle coś komunikują, a kiedy już coś pójdzie w eter to okazuje się, że nie do końca rzeczywistość dostosowuje się do pobożnych życzeń ich twórców. Tak bywa i nie bardzo mamy na to wpływ, biorąc pod uwagę zmienność naszego otoczenia oraz prawdopodobieństwo różnych zdarzeń. To co najbardziej boli to to, że często próbujemy inaczej zinterpretować to co zostało już powiedziane, tak aby jednać nagiąć ciąg przyczynowo skutkowy, sugerując, że jednak racja była po naszej stronie. I wtedy czy to wróbel czy kawka będzie świetną jaskółką i znajdziemy ich całe stadko.
