Na początku był chaos. To zdanie wymaga redakcji. Nie dlatego, że ma błędy ortograficzne czy gramatyczne. Po prostu albo nie było żadnego początku, albo to nie był chaos. Chaos to mamy teraz. W świecie, na kontynencie, w kraju. Ba, ja mam go czasem również w sobie. A skoro zawsze był i jest, a nie zanosi się, że go nie będzie to raczej mało prawdopodobne że było coś przed nim. Chociaż z drugiej strony jeśli wcześniej był ład i porządek i ktoś postanowił to zniszczyć i wprowadzić „rozwojowy” chaos, to tworząc przy okazji istoty na swoje podobieństwo musiał się liczyć z tym, że jeśli cokolwiek się będzie uspokajać, to owe stworzenia znajdą sposób by każdy zalążek spokoju przetransformować w coś nieharmonijnego.
Chaos jest dobry bo dzięki niemu tworzą się możliwości, na które nie natknęlibyśmy się żyjąc swoim wymarzonym życiem. Smutne i radosne stwierdzenie. Takie jak nasz świat ułożony z przeróżnej wielkości węzłów stworzonych z pozornie niepowiazanych zdarzeń i zwrotów akcji. Oczywiście są połączone Chaosem. Im większy chaos tym więcej zyskują Ci, którzy w niego wierzą i są w nim wychowani, bo mniej jest w stanie i ch zaskoczyć I zranić.
Używaj chaosu z należnym szacunkiem i kulturą bo podobnie jak woda ma przeróżne sprzeczne I niewytłumaczalne właściwości, które mogą być wykorzystane w dobrej wierze jak I przerodzić się w niekontrolowaną broń.
