Czy każdy jest geniuszem? Czy każdy może mieć własne zdanie? Czy każdy może mieć własne życie pełne niezawisłych wyborów?
Oczywiście, że nie. Jesteśmy ograniczeni węzłami zależności formalnych, socjalnych, służbowych, religijnych, moralnych i celowych. Nawet tych, na które nie mamy wpływu. Żyjemy w ciekawych czasach, w których spowodowano, że początkowo mogliśmy mieć wrażenie, że mamy jakąś wolność i możliwości decydowania o swoim losie, jednak kolejne wydarzenia pokazują, że jesteśmy jedynie marionetkami, które realizują akcje zdefiniowane przez nadrzędne warstwy. I nie dotyka to jedynie tych na dole, im wyżej się wspinasz tym rozumiesz, że choć widoki są piękne tym mniej możliwości na przeprowadzenie własnych, wolnych działań. Jesteś wyżej, więc jesteś lepiej widoczny i dla tych z dołu i dla tych z góry, łatwiejszym celem stajesz się dla innych na twoim poziomie. Możesz robić to co możesz robić i nic ponadto. Jeśli się wychylisz lub zaczniesz zbaczać z kursu zostaniesz przywołany do porządku, chyba, że przegiąłeś i niestety Twój tor został zmieniony tak byś nie osiągnął zamierzonych celów.
Czasem możesz się jeszcze wycofać, z większą czy mniejszą godnością, ale nie każdy może zaznać takiego luksusu. Ci właśnie zostają ukarani w bardziej prozaiczny sposób, który pozwala na zrozumienie swoich błędów, a na pewno na pozbawienie możliwości popełnienie ich ponownie.
Często ci, którzy myślą, że są wolni i mądrzejsi od innych chwalą się swoim sprytem, a okazuje się, że są jedynie elementem układanki a ich pozorny bunt ma uspokoić innych, żeby wszyscy wierzyli, że jakaś wolność istnieje…
