#821 – THE END

Wielki Koniec. A może malutki i cichutki. Na pewne rzeczy mamy wpływ, inne mają wpływ na nas. Pamiętam, mój tato często mawia – jeśli chcesz mieć pogrzeb na którym będzie wiele młodych osób, będą tlumy – masz dwa wyjścia. Albo umrzesz młodo i będziesz mieć wielu znajomych w swoim wieku, a twoje odejście będzie biło się z oczekiwaniami ludzi, albo robiłeś w swoim życiu coś dla ludzi, coś tak ważnego i istotnego, że kolejne pokolenia mają to odciśnięte w pamięci.

Obie drogi mogą zostać wyśmiane, obie mają swoje wady i zalety, ale na pewno ta druga nie jest ścieżką na skróty i wymaga wiele pracy, myślenia, działania, analizy i zaparcia w pokonywaniu przeciwieństw. W życiu ważne jest nie tylko jak i kiedy ktoś kończy, ale jak zaczął i jak wykorzystał to co miał na swojej drodze i jak potrafił żonglować okazjami, pokusami, obowiązkami.

Ciesz się życiem i baw się nim na 120% możliwości. Wykorzystuj to co masz – zgodnie z przeznaczeniem, które jednak może zmieniać swoje definicje na przestrzeni czasu i w różnych miejscach może przybierać nowe, niezbadane formy.

Dodatkowym atutem naszego pobytu i życia, na ziemi jest to, że tak naprawdę nikt nie wie dokąd nas prowadzi ta stacja przesiadkowa, w każdym razie pobyt tutaj wykorzstaj dla naszego wspólnego dobra, bo nikt nie wie jak kiedyś odwrócą się role. A koniec? Koniec w sumie nigdy nie jest końcem. To po prostu kolejny przystanek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *