Coraz trudniej odnaleźć się w tej iluzji. Co jest prawdą, co fałszem, co jest poprawnie politycznie a co poprawnie, tak po ludzku, od serca.
Wiele osób wypowiedziało już swoje subiektywne opinie, wiele kłamstw padło świadomych, wiele opinii rozchodzi się nieświadomie, powielanych i przenoszonych między ludźmi podobnie jak śmiertelny wirus, którego objawy należy wykryć testem. Nie pozostaje nam nic innego jak spróbować odnaleźć w sobie człowieczeństwo i wewnętrzny cel życia, bo zdanie się na polityków i psucie sobie tym wszystkim nastroju jest bezcelowe. Czy chcemy, czy nie matriks się obnażył. Opadła kurtyna i odkryła nagie, znane od wieków, niezmienne fakty.
Król był i jest nagi. Nie chodzi w egzystencji o to by robić coś bo tak trzeba, lecz sprawiać by wszechświat był lepszym miejscem. Przetrwają najsilniejsze gatunki, osobniki i rodziny. I wcale nie chodzi tu o siłę fizyczną a spryt, dostosowanie się do zmienijaących się warunków i elastyczność działania.
Ci, którzy dadzą się sprowokować zostaną spacyfikowani. Ci którzy zostaną stłamszeni już są pokonani. Jednostki zostaną wyizolowane i zniszczone. W kupie siła. Tylko kupa ma szansę na przetrwanie i rozwój.
Rób swoje, pomału, małymi kroczkami, jak zawsze! Planuj, ale uważaj – nie zakladaj za szybko, że coś idzie tak jak się wydaje, bo być może to złudzenie, które skieruje cię na nieodpowiednią teraz drogę. Nie wszystko jest takie jak się wydaje, a ludzie mogą myśleć coś innego niż wskazują na to fakty. Zachowaj czujność adekwatnie do realnego zagrożenia! Nawet takiego, którego się nie spodziewasz. Bądź z boku, będąc w centrum a będziesz trudniejszym celem! Z tylnego fotela też czasem lepiej obserwować sytuację.
Bądź bezpiczny! I szukaj zagrożenia tam gdzie ono jest, a nie tam gdzie Ci mówią….
