To, że każdy kij ma dwa końce to oczywiste. Wszyscy to wiemy, akceptujemy taki stan rzeczy i przechodzimy nad tym do porządku dziennego. Ale, że kij nie ma początku, to już pozostaje niezauważone. Dlaczego tak się dzieje? Bo bardzo łatwo odwrócić naszą uwagę i skierować ją na odpowiednie, zamierzone tory. Dajemy się manipulować, sterować, zastraszać i pozwalamy się nagradzać byle obietnicami i nieistniejącymi przykładami.
Tak działa nasz mózg stadny, szukający wśród otoczenia poparcia dla własnych przekonań, idei i przemyśleń. W naszym życiu często nie chodzi o to aby wspierać się wzajemnie, a żeby szukać wsparcia tam gdzie jest to wygodne i pozwoli nam uszczknąć trochę „dobrości” dla siebie.
Są oczywiście tacy, którzy bezinteresownie chcą pomagać innym, robią to w dobrej wierze i oddają część siebie dla ogółu. Należy im się cześć i chwała, ale zazwyczaj, patrząc wstecz okazuje się, ze ich szczytne działania są wykorzystywane przez złych ludzi do kierowania dóbr materialnych w inne, miejsca. Tacy : RRH – Reversed Robin Hoods za tym stoją. Gdzieś lekko z tyłu, z boku, albo centralnie na niby straży nas wszystkich. Długo możnaby o tym pisać, mówić czy nawet wymieniać opinie, ale pytanie bez odpowiedzi pozostaje dalej to samo – dokąd zmierzamy jako ludzkość i kto na tym wszystkim na końcu skorzysta? Jedno jest pewne. To co się dzieje wokół woła o pomstę do …. właśnie – dokąd?
