#861 – nostalgia

Nadszedł ten czas. Nostalgia, podsumowania, zaraz postanowienia noworoczne, z których za rok będziemy się śmiali. No może nie wszyscy….

bo kolejny rok może pokrzyżować nam nasze zamierzenia.

Byłem ostatnimi dniami na wycieczce do korzeni i wspomnień mojej młodości oraz niedawnej przeszłości. Odwiedziłem rodzinę, której nie widziałem dwa lata. Tylko dwa lata. Aż dwa lata? Zdaje się moment, a to przecież wieki. Zderzyłem się z rzeczywistością i wspaniałymi wspomnieniami sprzed lat. Odwiedziłem też moją wspaniałą ciocię, która ma już szmat życia na karku, choroby, przejścia, a to że w mojej pamięci jest jako pełna wigoru, radości i humoru kobieta, spotęgowało uczucie tego jak mało znaczymy w porównaniu do wszechświata i na jak mało rzeczy mamy tak naprawdę wpływ. Oczy mojej cioci, radosne, tęskniące za dawnych życiem pełnym zdrowia, radości i możliwości powiedziały mi więcej niż setki czy tysiące słów.

Tak szybko mija czas, życie. Za szybko. – Tyle powiedziała mi słowami, które z trudemi powoli wyszły z jej ust. Powiedzmy sobie szcerze, są to słowa, które każdy z nas zna i odkłada do szuflady pamięci, zbyt rzadko do nich zaglądając i odkurzając. Powinny zaś być zawsze na wierzchu i powinny przypominać nam jak ważna jest chwila. Ta chwila. Nie chowaj urazy do nikogo, nie pozwól też by twoje błędy trzymały cię gdzieś na uboczu, w kącie. Życie toczy się dalej i każda sekunda jest twoją chwilą, niezależnie co zrobisz. A r ób co możesz, tym co masz, teraz i bądź dobrym człowiekiem, niezależnie od tego co myślą inni….

Wystarczy tej nostalgii na ten piękny, zimowy poranek. Teraz pora ruszyć ciało. Kolejny trening przed najtwardszymi duchem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *