Cud po prostu. Majstersztyk. Dzieło sztuki.
Zazwyczaj zachwycamy się wynikiem. Jego kształtem, smakiem, rezultatem.
I dobrze. Tylko za tym stoi a właściwie leży wiele złożonych czynności, przygotowań, wyrzeczeń, wiedzy, a także – BAŁAGANU.
Wiele przedsięwzięć, gdy popatrzymy na nie od środka wydaje sę być chaosem, który w czasie przygotowań nie przypomina produktu końcowego. Dlatego ważne jest planowanie, odpowiednie (optymalne) przygotowanie teoretyczne i wizja oczekiwanego rezultatu. Pomyśl o czymś prostym – o pierogach. Żeby je przyrządzić potrzebujesz – czasu, pieniędzy na produkty, narzędzi i wiedzy jak to wszystko ogarnąć w trakcie. Dodatkowo konieczne jest posiadanie praktyki – teoretycznej (obserwacji – teraz ułatwionej przez różnego rodzaju szkolenia na YT i innych) oraz własnego wykonania, które w pierwszych modelach może wskazać pewne niedociągnięcia i potrzebę poprawy. W czasie procesu produkcyjnego okaże się, że wystąpią sceny dantejskie, które konsumentowi nie muszą kojarzyć się z odbiorem końcowym produktu. O tym wszystkim i jak nad tym dobrze zapanować, musisz wiedzieć jeśli chcesz się czymś zająć.
Zatem – nie od razu Kraków zbudowano, nie wszystko złoto co się świeci, niejednemu psu na imię Burek.
Wniosek jest taki – jeśli chcesz coś osiagnąć musisz mieć: chęci, czas, pieniądze i włożyć w to odpowiednią ilość pracy, aby przyjąc odpowiednią ilość wiedzy jak to zrobić (zgodnie z zasadą Pareto).
Albo możesz pójść do sklepu i kupić te pierogi 😉 .
W końcu, aby napić się piwa, nie musisz mieć browaru.
