Często gubimy się w braku logiki w „bieżączce” codzienności. Zastanawia mnie co jest tego przyczyną… Lenistwo? Głupota? Przeświadczenie o własnej nieudolności? Polityka i poprawność? Niedojrzałość?
Wszak jesteśmy (podobno) homo-sapiens i jednym z wyróżniających nas elementów spośród świata zwierzęcego jest zdolność myślenia, analizowania, wyciągania adekwatnych wniosków, rzeczowa dyskusja i działania mające na celu poprawę zastanego stanu rzeczy i unikania zagrożeń w przyszłości.
Myślę, że jednym z powodów zaistniałej sytuacji jest błędne wykorzystywanie narzędzi, którymi dysponujemy: praktycznie nieograniczony dostęp do informacji, własna wiedza – nabyta w procesie nauki i praktyki oraz możliwość rzetelnej, uczciwej, pozbawionej knucia możliwości swobodnej wymiany komunikatów. Także gubi nas brak empatii i satysfakcja z wytykania błędów, które popełniają inni.
Nie każdy będzie profesorem, nie każdy będzie mistrzem kuchni czy świetnym i rzetelnym dziennikarzem, ale powinniśmy wspólnie dążyć do uproszczenia i ułatwienia życia nam wszystkim, a nie generowania niepotrzebnych przeszkód i zbędnych aluzji, gróźb, bezsensownych przepisów i zakazów.
Myślmy i dbajmy o siebie wzajemnie, wszak planeta powinna posłużyć kolejnym pokoleniom, a historia rozliczy wszystkich. Miejmy tylko nadzieję, że nie zostanie wypaczona przez kolejne pokolenia.
