#887 – roczek minął

Minął już pełen, pierwszy rok lockdownu i pandemii. Rok dziwny, nowy i przygotowujący do wizji tego, jak może wyglądać świat po apokalipsie. Śmieszne i straszne zarazem jest to, że ludzie ślepo podążają za tymi, którzy twierdzą, że wiedzą co robią. A ci być może robią to zgodnie ze sobą, w pełni zgadzając się z transmitowanymi poglądami, a może chcą zbić na masach ufnych i posłusznych owieczek mniejsze czy większe fortuny.

Ludzie umierali od wieków. Umierają dzisiaj i będą umierać w przyszłości. Każda śmierć człowieka, ba każdego stworzenia, jest zmianą dla świata. Dzieją się tragedie, jest żal, smutek, żałoba. Wspomnienia, niewypowiedziane słowa, pragnienie by można było coś poprawić, wcześniej, we wzajemnych stosunkach.

Śmierć jest także nieodzownym i koniecznym elementem ewolucji i rozwoju życia na Ziemi. Bez niej nie byłoby miejsca dla kolejnych pokoleń i mutacji, które powinny być lepiej przystosowane do panujących wokół warunków…. Wszystko ma swoje znaczenie i choć czasem nie widać celu, bo droga przed nami daleka, musimy mieć nadzieję i wiarę, że przyczyniamy się do przedłużenia życia i brania czynnego udziału w tym projekcie. Choć przez chwilę. Każdy jest elementem tej układanki i ma szansę by całym sobą odbić aktywne lub bierne piętno w jej dalszym powstawaniu.

Właśnie wstałem, radośnie obserwując wschód słońca, rozkoszując się zbliżającą się wiosną i cieszę się bardzo, że tego ciężkiego roku nie zmarnowałem. Odpocząłem fizycznie, jako że treningów było mniej, nabrałem masy – około 5 kg czystego tłuszczu, nie musiałem wydawać milionów na podróżowanie po świecie, oszczędziłem czas na dojazdach do pracy i przyczyniłem się do zmniejszenia zanieczyszczenia powietrza spalinami. Był czas na przemyślenia, nabranie dojrzałości do podjęcia kroków adekwatnych do wcześniejszych decyzji i oszczędzone mnóstwa pieniędzy na biznesach, których nie otworzyłem przed pandemią, a okazałyby się katastrofą i wtopą.

Każdy kryzys i zmiana mają ukryty prezent i szansę. Nie wszyscy będą mogli z niej skorzystać i nie dla wszystkich są one takie same. Pytanie – czego oczekujesz, czy jest to realne do spełnienia w obecnych warunkach, czy warto ponieść na wdrożenie wymagane koszty i skąd pozyskać te środki.

Każda myśl ma znaczenie. Każda sekunda pustki również może być cenna. Czy lepsza jest szklanka pełna czy pusta? Może lepsza jest pusta, bo pełna jest ciężka i trzymana w wyciągniętej ręce może po jakimś czasie sprawiać ból i uczucie paraliżu i obowiązku. Rozważania są dobre, podobnie jak leżenie na trawie w ciepły dzień, przy dźwiękach ćwierkających ptaków oraz szumu delikatnego wiatru muskającego liście drzew. Ile było chwil, które można docenić dzisiaj, były zwykłe a są praktycznie niemożliwe do powtórzenia w obecnej sytuacji? Pomyśl bardziej o tym co możesz zrobić teraz, dzisiaj, a może będzie tylko mrzonką w przyszłości? Nie trać czasu na bzdury, żyj pełnią życia według swojego potencjału, a potencjał przecież może się zwiększyć dzięki konkretnym akcjom, które na bieżąco podejmujesz lub poprzez zaniechanie działań, które energię odbierają. Pamiętasz piosenkę z dzieciństwa?

Która godzina, pyta rodzina, jak kraj jest duży wzdłuż i wszerz

Wszyscy gotowi? Można zaczynać? Zatem otwieram nasz program już!

To ja jestem pan Tik-Tak, ten zegar to mój świat,

tik, tik, tik i tak, tak, tak – ten zegar to mój świat…

Pamiętaj – masz swój biologiczny zegar – więc jesteś swoim światem.

Powodzenia i nie prześpij całego życia. Na to zawsze będzie czas. Kiedyś.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *