Do pewnych rzeczy, w zasadzie do wszystkich, należy dorosnąć. Dotykasz czegoś pierwszy raz, wydaje ci się to dziwne, trudne, nawet niepotrzebne. Warto jednak do tego wracać, po nabraniu wiedzy teoretycznej i doświadczenia w innych fragmentach i płaszczyznach. I wtedy okazuje się, że nie taki diabeł straszny. Nagle klocki zaczynają do siebie pasować i wszystko składa się w całość. Mnie osobiście czasem wtedy nachodzi złość na siebie i żal poparte pytaniem: dlaczego nie mogłem tego zrobić wcześniej. Ale widać się nie dało, bo brakowało tego czegoś, co znalazłem gdzieś indziej i pozwoliło to doprowadzić całość przedsięwzięcia do końca, który jak to się zwykle okazuje jest początkiem czegoś nowego – wielkiego, wspaniałego i w zasadzie nieskończonego.
Zatem nie zniechęcaj się, szukaj, węsz i pogódź z tym, że cały czas się czegoś uczysz, nawet wtedy gdy błądzisz po omacku. Pewnych rzeczy się nie da przeskoczyć i wymagają i czasu, i kolejnych ćwiczeń, przemyśleń i skojarzeń. Pewne struktury muszą się wytworzyć w mózgu, w ciele, w psychice, tak abyś mógł ogarnąć to takie jakie powinno być, nawet wtedy, kiedy wydaje się to z początku niedorzeczne, nieoptymalne lub nielogiczne.
Z czasem okaże się, że twoje przemyślenia pozwolą to ulepszyć, udoskonalić i spowodować, że kolejnym osobom może być łatwiej to ogarnąć – warunek jest jeden – musisz się z nimi dzielić swoimi doświadczeniami i przemyśleniami. A jest to bardzo ciężki kawałek chleba, bo oni są jeszcze po tamtej stronie i nie rozumieją tego co ty już wiesz. Czasem są skróty, a czasem na szczyt prowadzi tylko jedna droga.
Dopóki ktoś nie znajdzie innej…
Powodzenia.
