#931 – dwa życia

Dzisiaj mignął mi znowu artykuł w sieci – pamiętaj, że mamy dwa życia.

Pierwsze, które mija ot tak sobie zwyczajnie, beztrosko lub wprost przeciwnie w wielkim pościgu za znikającą za zakrętem marchewką. Leci, pełznie innym płynie i kończy się w pewnym momencie. Właśnie wtedy kiedy uświadamiamy sobie, że mamy tylko jedno, niepowtarzalne życie w tym świecie. Wtedy możemy rozpocząć świadomie drugie i ostanie na tym padole Życie. Przez wielkie Ż. To co zrobisz z czasem, który ci pozostał, zależy od wielu wiadomych i niewiadomych. Zależy od wielu czynników zewnętrznych, ograniczeń, możliwości, szans i zwrotów akcji. Jednak najważniejszy jesteś Ty, twoje decyzje, twoje nastawienie, twoje otwarcie na to co chcesz wziąć, co chcesz dać i co chcesz by po tobie pozostało. Jedno jest pewne, nie najważniejsza jest długość życia, ale jego jakość, intensywność oraz integracja ze światem i wzajemne korzyści.

Czasem jest ciężko, cholernie ciężko, tak, że chce się zniknąć, przestać czuć, myśleć i być tu i teraz, ale są chwile podniosłe, uroczyste, piękne i niezapomniane. Nie warto czekać na coś co się stanie bądź się nie stanie, bo ktoś gdzieś tak powiedział. Moim zdaniem ważna jest akcja i reakcja, a każdą akcję poprzedza choć krótkotrwała myśl i chęć.

Chcij chcieć myśleć pozytywnie i wykrzesaj iskierkę siebie. Iskierkę nadziei i mentalnej siły. Reszta pójdzie gładko, jak po maśle.

Albo się uda, albo trafisz kulą w płot.

Jak zawsze.

Byleby radocha z życia była.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *