Jeśli jest ci ciężko, to musisz pamiętać, że kiedyś będzie jeszcze ciężej. Kiedyś będzie też lepiej. Wszystko jest względne i wszystko jest tym jak to odbieramy i jak odczuwamy. Inni tę samą sytuację czują, widzą i rozumieją inaczej. Inaczej również odczuwaliby, gdyby byli na naszym miejscu.
Dla mnie osobiście najgorsza jest świadomość braku wpływu, braku możliwości pomocy innym, bo przecież to co czuję jakoś kiedyś przerobię. Kolejna choroba, kolejna wizja nieuniknionej śmierci… Po raz kolejny widać, że kitem jest to, że ktoś tam na górze to sobie zaplanował, kontroluje to i jest to najlepsza rzecz jaka nam, ludziom, może się przydarzyć. Mega fake news, na który dało się nabrać miliardy wyznawców różnych religii i wierzeń.
Tragedia jednego człowieka, tragedia i ból dla rodziny i bliskich. Tłumaczenie niewytłumaczalnego i próba zrozumienia bezdusznych działań i procedur. Komu ma to służyć? Komu ma pomóc? Czyj ból to ukoi?
Czy jest jakaś nadzieja? Światełko w tunelu? Szansa na happy end?
Chce się siąść i płakać, drapać pazurami ściany i krzyczeć do księżyca. Wiadomo jednak, że nie ma to najmniejszego sesnu i nie przyniesie ani ukojenia, ani nikomu nie pomoże.
Tak mija kolejny tydzień, kolejne straszne wydarzenia dzieją się tam daleko, a jednocześnie tak blisko. W naszych sercach.
