Kolejny odcinek z próbą zapisu przepływu myśli. Po co to robić? By zdać sobie sprawę co tam siedzi w głowie i jak można spowodować by ten potok myśli na chwilę wstrzymać. Nawet w pracy dzisiaj była złota rada: Jeśli się czegoś boisz, to znaczy, że musisz to zrobić. To co ma zrobić ktoś kto się boi śmierci?
W życiu nie wszystko się układa zawsze tak jakbysmy chcieli. Ba, często wszystko się próbuje na nas uwziąć i spierd#$@@. Cóż, dlatego też moim zdaniem trzeba mieć wywalone na to co czujemy. Znaczy nie tyle mieć wywalone, co mieć do tego dystans. Bo po kiego grzyba się czymś przejmować skoro na koniec stulecia i tak prawdopodobnie nie będzie to miało znaczenia. A może będzie miało, ale prawdopodobnie nie będzie mnie to juz interesowało. Być może będzie to miało wpływ na nasze dzieci? No tak. Na pewno tak może się zdarzyć. Powinniśmy dbac o Ziemię, o Ojczyznę, żeby nasi superwajzorzy i ich potomstwo mogło sobie pozwolić na godne warunki, bo o nas czy o nasze dzieci nikt się martwił nie będzie.
Dlaczego mamy brać udział w tym wyścigu szczurów? Dlaczego nie można się zatrzymać i popatrzeć na wiatr? Dlaczego pomimo, że tyle się chce to coś nie wychodzi? Dlaczego pomimo, że tyle wychodzi i jest zajebiście, to nie można tego odpowiednio wykorzystać i się z tego cieszyć? A jeśli się już cieszę i jestem szczęśliwy to czuję, że coś trzeba robić bardziej i mocniej i lepiej?
Dlaczego nie sposób mieć wszystkiego? Może dlatego, że jest to po prostu niepotrzebne? Dlaczego, dlaczego, dlaczego…. Proście, a będzie wam dane? A może pytajcie, a będzie wam dane?
A może po prostu trzeba myśleć mniej, martwić się mniej. Spokojnie oddychać i poczuć radość płynącą ze środka i dzielić się nią z innymi.
