#1018 – nieporozumienie

Życie to jakieś nieporozumienie. Nie wiem czy wszędzie czy tylko w tym kraju?

Na każdym kroku zawiść ludzi i szukanie okazji do oszukania systemu.

Konieczne przykłady?

Idziesz do biedry, stoisz w kolejce, otworzą kolejną kasę, wszyscy lecą na łeb na szyję, nie zwrócą uwagi nawet na to, ze ktoś stał już dłużej.

Jedziesz sobie zgodnie z przepisami, to Cię wyprzedzają, nie zważając na ograniczenia, przepisy, zdrowy rozsądek czy cokolwiek innego…. A przecież większość z tych ograniczeń ma sens, przepisy mówiące o pierwszeństwie przejazdu, włączaniu się do ruchu, zmiany pasa, prawidłowej jazdy na suwak itp. to już wyższy poziom abstrakcji – cóż, szkoda gadać.

Nagminne niepłacenie podatków – fakt są duże, i tym większa frajda żeby oszukać system.

W wielu miejscach jesteśmy traktowani jak idioci – nie mówi się prawdy i tylko dej, dej i masz o tu troszkę, to będzie Ci lepiej, inni mają gorzej, a jak się nie podoba to fora ze dwora….

A już największym nieporozumieniem jest to, że kabarety nie muszą niczego zmieniać w scenariuszach, niczego wymyślać, wystarczy, że jeden do jednego odegrają to co mówią czołowi politycy i wszyscy się śmieją. Śmiech. Przez łzy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *