#1026 – kolejna iteracja

Kolejne okrążenie Ziemi wokół Słońca, kolejna padaka. Wszystko jakby już było, a jednak jest inaczej i rzeczywistość się zmienia. Czytam wpisy sprzed kilku lat i chętnie bym rzucał numerami, podobnie jak w wariatkowie opowiadają sobie dowcipy. Grunt żeby poza suchym numerem użyć go z uczuciem i odpowiednio zinterpretować stan psychofizyczny oraz konfigurację konstelacji otoczenia.

Jest kolejny plan, jest powakacyjna kontynuacja projektów, jest światełko w tunelu i wszystko pomału się układa. Najtrudniejsza w życiu jest akceptacja stanu obecnego oraz cierpliwość w obserwacji postępów.

Co nagle to po diable. Nie od razu Kraków zbudowano. Każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku.

Bacznie obserwuj małe zmiany, ciesz się z nich należycie i celebruj to co przynosi każdy dzień. Dobrą kawę, spacer, kolejny trening, dzień w pracy, odpoczynek, przeczytane wersy z książki, czy kilkugodzinny wypad za miasto.

Kolejna iteracja życia jest nagrodą, wszak nadejdzie taka, która będzie ostatnią. Wielu osób, z którymi spędzaliśmy czas w zeszłym roku, już po prostu nie ma, inni wyjechali gdzieś daleko, wszystko jest takie samo a jednak zupełne inne.

Popatrz na to z boku, popatrz świeżym okiem. To, że coś jest jakie jest, nie oznacza, że ma być takie zawsze, można coś z tym zrobić, a przy niewielkich nawet zmianach może to nabrać nowego znaczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *