Jak się ocenić? Czy jesteś zajebisty czy tylko mierny? Trudno powiedzieć obiektywnie, a czasem nawet subiektywnie? Czasem wydaje się , że możesz przenosić góry, a wywalisz się na pierwszym kamyku, a znowu czasem masz wrażenie, że idzie ci jak w bagnie po pachy, ale dajesz radę przesuwać się wymiernie w stronę celu.
Innym razem doceniają cię, a tobie wydaje się, że jest to bułka z masłem, bo idziesz szybciej niż niejeden mógłby biec, a czasem poświęcasz wiele energii, a wskazówka progresu ani drgnie. Tym trudniej bywa kiedy widzisz, że tym z tyłu idzie całkiem dobrze, a nawet lepiej niż Tobie szło i czujesz ukłucie zawiści, zazdrości czy innej negatywnej emocji. Pamiętaj wtedy o tym, że tym co stąpają po śladach przodków jest zazwyczaj trochę łatwiej, uczą się na błędach poprzedników i omijają znane mielizny.
Jesteś jaki jesteś. Każdy jest podobny w pewnym zakresie, ale również różnimy się od siebie w sposób istotny i osobniczy. Im bardziej ekstremalne warunki i oczekiwania, tym szczegóły mają coraz większe znaczenie i liczyć się może nawet rąbek u spódnicy.
Gdyby, gdyby, gdyby tylko, to by się udało.
Zatem, nie rozczulaj się za bardzo. Rób swoje. I wal to co jest przeciwko Tobie. Może jest to oszukiwanie siebie samego, ale w końcu masz prawo okłamać się w dobrej intencji, która spowoduje, że zakwitniesz. Wszak jesteś cudem świata.
Ósmym.
Jak pasażer Nostromo.
