Im więcej wiem, tym bardziej przestaję to rozumieć. Za czym my tak gonimy?
Praca, stres, akcje, spotkania, przedmioty, podatki, legalizacje, widełki, egzaminy, testy.
Najgorsze jest to, że nie da się z tego wyplątać. Nikt się ludzi nie pyta jak to powinno być, tylko od urodzenia narzuca się miarę na wszystkich i albo się wpasujesz, albo jesteś nienormalny. Co śmieszniejsze normy są różne w różnych miejscach świata, a te które są i tak są warte tyle co koszt ich wprowadzenia i wydojenia pomierzonych.
Matrix nie jest fikcją, matrix jest od początku przenośnią obrazującą świat zachodni i wschodni od wielu wieków.
Przeżyj pomimo wszystko, nawet kosztem innych, a może przede wszystkim kosztem innych. Wszak jednostka ludzka nie jest w stanie egzystować samotnie przez większość życia. Potrzebuje wsparcia i interakcji z innymi, nawet nieznanymi ludźmi.
Podążamy torami, z których część możemy wybierać, część jest przydzielana z zewnątrz, część jest niedostosowana do rozstawu naszych osi, a część jest po prostu ślepa. Ślepa jak kret.
Nie traćmy jednak nadziei. Światełko w tunelu na pewno się pojawi. Byleby to nie nadjeżdżający pociąg na naszym torze….
