#1051 – nie wiadomo

Nie wiadomo co będzie. Czy wojna się rozszerzy, czy zostanie zakończona. Czy wybuchnie koejna pandemia, czy firma w której pracuję postanowi się ze mną pożegnać. A może nagle zginę w wypadku lub stracę wzrok. Nad częścią rzeczy można spekuować, części próbować unikać, należy też dbać o siebie i innych oraz być dobrej myśli. Raczej trudno mieć zaufanie do rządzących, patrząc na chaos, któruy współtworzyli, a w którym nie potrafią sie efektywnie poruszać. Samemu jednak, czy nawet w małej grupie, ciężko zapewnić, że na pewno będzie idealnie, wspaniale czy bardzo dobrze.

Pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Wystarczy żeby było dobrze. Mao ambitnie? Raczej minimalistycznie. Gotujmy się na najgorsze, ale spodziewajmy się dobrego. Wiele zła się działo, wiele się dzieje i wiele nadejdzie w przyszłości.

I CH. z tym. Serio. Co ma być to będzie. Pomagajmy dobremu, nie skupiajmy się na złym, bo tam gdzie patrzysz, tam się skierujesz. Prawda znana każdemu motocykliście – a szczególnie tym, którzy skończyli przejażdzkę w rowie. Zatem skupmy się na drodze i podążajmy nią w stronę, która nam pasuje.

Co nas czeka za zakrętem? Nie wiadomo, ale bądźmy na to gotowi i reagujmy adekwatnie do sytuacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *