Dzisiaj jadąc do pracy, a właściwie stojąc w minikorku (bo w naszym zaściankowym mieście mamy na szczęście tylko takie), słuchałem radia, w którym akurat zadawano dorosły proste pytanie – „co chciałbyś dostać od Mikołaja?”.
Jedna z odpowiedzi dała mi dużo do myślenia:
„Mieszkam samodzielnie i utrzymuję się od 18 roku życia. Pracuję tyle ile chcę, zarabiam również tyle ile chcę. Stać mnie na wszystko. Jedyne czego bym chciał, to w przyszłości być szczęśliwym”.
Kurtyna.
I znowu ten biały króliczek…… Ucieka, a my go gonimy, licząc na to, że jak złapiemy to będzie właśnie to coś.
