Każdy dzień jest inny. A to zalejesz się kawą, a to ci coś pyknie w plecach, a to ci się siatkówka odklei. Nie ma się czego bać i nie należy się kryć przed dobrem, które czeka by cię dopaść! Oczywiście Złego nie należy prowokować, bo w końcu nerwy mu puszczą i uderzy ze zdwojoną siłą, niczym naciągnięta sprężyna!
Przestań robić to co ci szkodzi, a zajmij się raczej tym co prowadzi cię do spełnienia marzeń. Tych wielkich i tych małych, Marzeń dnia codziennego, które składają się na Szczęście jakie odczuwasz każdego dnia.
Największym wyzwaniem w życiu jest porzucanie złych nawyków – bo nawyki mają to do siebie, że stwarzają poczucie obowiązku i wrażenie, że bez nich świat się zawali. A oczywiście tak się nie stanie. Nawet jakbyś przestał wciskać guzik rozbrajający bombę i ta bomba by wybuchła, to nie zniszczy to całego świata. Może jakąś jego część tak, w tym ciebie i wszystkich ludzi na świecie, ale cóż – wszechświat i natura doskonale sobie bez tego balastu poradzą.
Zazwyczaj jednak nie ma to aż takiego wpływu na nas. Porzucanie złych nawyków zazwyczaj wpłynie pozytywnie, w ogólnym rozliczeniu, choć na początku może powodować dyskomfort fizyczny i psychiczny oraz poczucie pustki i braku sensu wżyciu. Jeśli tak masz – zasięgnij porady specjalistów, oni mają swoje sposoby, by przekazać ci wiedzę jak sobie z tym radzić. A co z tą wiedzą zrobisz i jak pokierujesz swoim życiem – to już twoja prywatna sprawa.
Jest tyle rzeczy do zrobienia, tyle książek do przeczytania, tyle miejsc do zobaczenia, tyle rozmów do przeprowadzenia, że nie można martwić się za bardzo ciężarem, który codziennie dźwigamy. Rób co uważasz za stosowne, ale zastanów się po co to robisz i jak to wpływa na najbliższe otoczenie – czemu to służy? Jak zadbasz o to, mozesz myśleć bardziej gobalnie, ale nie daj się nikomu wędzić w poczucie winy i odpowiedzialności za to co robisz każdego dnia. Jaki wpływ na świat ma to czy wyrzucisz paragon do papierowych śmieci, gdy tony rakiet bojowych spadają każdego dnia w różnych miejscach globu, mordując setki ludzi?
Gdzie tu sens i gdzie logika?
Ano sens jest taki, że to co robisz – robisz głównie da siebie, ale jednocześnie jesteś składnikiem większej machiny, której działanie wspierasz lub hamujesz, każdego dnia!!!
