#1085 – rozmowa ze św.Irem

Gospodarz [G]: Dzień dobry Irze. Gorąca prośba byś w kilku słowach przedstawił się słuchaczom oraz czytelnikom, gdyż skrypt z naszej rozmowy ukaże się na łamach najmniej poczytnego blożka, „O zielonej stronie życia”, z którego dochody, a właściwie straty, nie są przeznaczane na żaden cel.

Ir [I]: Sława! Drodzy słuchacze i czytelnicy. Jestem Ir, po prostu Ir. Dla niektórych Świetny Ir, a dla bliższych znajomych po prostu Świr. Możecie w zasadzie używać którego kolwiek z tych określeń, bo nie ma to w zasadzie większego znaczenia. Czym się zajmuję? Cóż, głównie życiem. Jako dziecko byłem mały i podobno mądry. Jak większość dzieci. Ciekawy świata i pełen wiary, że to będzie zajebista przygoda! Później poszedłem do szkoły, co już przestało być zabawne i rodziło we mnie pierwsze pytania w stylu: „kto to wszystko tak spi… ?”. A następnie już było z górki: nieudane przyjaźnie, pierwsze pasje ukazujące mój słomiany zapał i zazwyczaj chęć robienia czegoś, do czego się nie nadaję, pierwsze zatrudnienie ukazujące wyzysk bliźniego przeciwnie niż siebie samego, kolejne studia pozwalające na gromadzenie w pocie czoła kwitów, równie niezbędnych co nieprzydarnych (co w zasadzie w pełni uzasadnia chęć ich gromadzenia – na wszelki wypadek), praca w młodym dynamicznym i ciągle zmieniającym się zespole. Jak sięgnę pamięcią, ta dynamika objawiała się głównie Wizją strachu przed zwolnieniem i Misją przetrwania w organizacji oraz Celem wyższym, którym było szukanie Wyższego Celu życiowgo. I póki co ten cel pozostał.

[G]: Czyli Twoim celem nadrzędnym jest szukanie Celu?

[I]: Jak się temu baczniej i dokładniej przyjrzeć, to tak właśnie jest. Szukam, wydaje mi się wielopoziomowo i w różnych kierunkach, ale jednocześnie trzymają mnie pewne więzy, można powiedzieć zawiasy mentalne i materialne, kanalizujące te poszukiwania jedynie w ograniczonych obszarach. A czas mija. Zegar tyka i powoduje to z jednej strony erozję pierwotnej Misji, Wizji i trwałości stopni swobody, ale z drugiej strony strach przenosi się w inne obszary powodując narastanie pytań: co to będzie? czy będzie? jak będzie?

I tak idę, nie idę, biegnę, myśląc co zrobić, żeby się nie narobić nieefektywnie, osiągając przy tym wymierne korzyści materialne i duchowe. Od tego wszak przyjąłem moje imię: Ir: w języku królów Hiszpańskich znaczy właśnie Iść. W tym świecie jest wiele przypadków, ale jednocześnie nie ma na nie miejsca, zatem każdy szczegół może mieć znaczenie, ale jednocześnie większość z tych detali żadnego wpływu na całokształt nie ma.

Więzy ograniczające osłabiają się, podobnie jak więzadła krzyżowe, jak siatkówka w oku i jak kości długie – wcześniej czy później puszczą pod naciskiem długotrwałych lub zmiennych bodźców zewnętrznych, pytanie czy ich zerwanie spowoduje realną możliwość wykorzystania pojawiajacych się szans, widocznych obecnie jedynie z daleka, z perspektywy wykreowanej przez osoby trzecie patrzące przez pryzmat własnych doświadczeń oraz portale wypaczające widok rzeczywistości, jak krzywe zwierciadła? Czy kierując się do punktu B wystarczy nam paliwa by tam dotrzeć, skoro nie wiemy czy po drodze są stacje paliw umożliwiające dotankowanie naszego pojazdu?

Życie jest proste. Życie zaczyna się i kończy. Wszystko pomiędzy jest drogą, po której idziemy. Czasem trzeba się zatrzymać, by odpocząć, czasem można podbiec i mieć z tego radochę. Czasem się przewrócisz, czasem zabłądzisz lub wejdziesz w ślepy zaułek.

[G]: Czyli co – nie należy mieć celu w życiu?

[I]: Ha, ha – i tak i nie, jak mawia kot Schrodingera, z którym siedziałem w jednym pudle, kiedy jeszcze żył: „To zależy od kontekstu! Miau!”. W życiu nie chodzi o to by mieć jeden cel – cel podstawowy życia jest prosty: robić co możesz by przeżyć. Oddychać, jeść, wydalać. Jak jest możliwość, to się trochę pokochać. Jak u zwierząt. Ale wymknęło się to spod kontroli w pewnym momencie, gdyż niektórym wydawało się, że to bez sensu. I zaczęli szukać drugiego dna. Zhackowali system i umożliwili instalację wyższych warstw aplikacji, które trzeba wciąż klikać i coś w nich robić. Coś dodatkowego, gdyż to co automatyzuje czynności pierwotne powoduje jednocześnie wymóg spełniania poprzednich warstw w sposób jawny bądź ukryty. Jednocześnie przy tym majstrowaniu zniknął gdzieś zdrowy rozsądek, umiar i duża część empatii społeczeństwa. I już.

A prywatnie? Jeśli jesteś kimś takim jak ja – musisz mieć wiele celów, do których możesz dążyć w danym czasie. Jedne zdobywasz, cieszysz się nimi i wyznaczasz kolejne. Do innych nigdy nie zdołasz dotrzeć, bo w danych okolicznościach to po prostu niemożliwe. Ale praktyka pokazuje, że czasem to co niemożliwe, po kilku latach staje się jednak rzeczywistością i ten nieosiągalny cel jest dzisiaj twoim udziałem. Ważne by być z kimś kto cię rozumie i możecie być dla siebie wsparciem, bo nie zawsze jest trawiasto zielono. Czasem zieleń życia wpada w odcień zgnilizny, a czasem żółtej spalonej trawy. Razem możemy więcej i efekt synergii jest tego niezaprzeczalnym dowodem.

Podsumowując, zawsze powtarzam sobie taką mantrę:

Celów jest wiele i możesz mieć ich tyle ile chcesz, a także możesz je odłożyć na półkę i wrócić do nich kiedyś. Albo nie wrócić jak nie chcesz. W zasadzie możesz robić to co chcesz tylko pamiętaj o odpowiedzialności i konsekwencjach. Tensegracja oprócz synergii to kolejne słowo, które bardzo przydaje się w życiu. Ciągniesz tu, ucieka tam, najsłabsze ogniwo jest najważniejsze! Musisz wiedzieć gdzie jest i o nie dbać.

[G]: Zrobiło nam się filozoficznie i jakoś tak dziwnie zarazem. Niestety kończy nam się czas, gdyż reklam pora i musimy wychwalać zalety niepotrzebnych specyfików. Ostatnie słowa w dzisiejszej rozmowie?

[I]: Cóż. Każdy jest inny pomimo, ze jesteśmy prawie tacy sami. Często o tym zapominamy i chcemy, żeby ktoś nam powiedział co i jak robić. I on nam mówi. I my tak robimy. I rezultat jest inny od zamierzonego. Dlaczego? Bo gdzieś był głuchy telefon wypaczający sens lub znaczenie słów. Kod. Odczucia. Jednostki miary. I to coś co nas różni, nawet jeśli jesteśmy wzajemną częścią siebie.

Bywajcie! I do zobaczenia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *