#1094 – jesteś beznadziejny

„Jesteś beznadziejny”

Czasem coś takiego usłyszysz. Albo wydaje ci się, że to usłyszysz, albo przeczytasz między wierszami. I wtedy robi się niemiło i przykro. Przynajmniej ja tak mam, kiedy coś takiego mnie spotyka. I wtedy mówię sobie STOP. Pora oddzielić odczucia od faktów i stereotypów przez, które mnie ktoś ocenia. Trzeba pomyśleć jak było i w jakich warunkach to się stało. I zanim powieszę sobie kamień u szyi i skoczę z mostu, chcę zrozumieć aspekty informacji, która do mnie dotarła.

I pomimo smutku i goryczy staram się znaleźć coś na pocieszenie. Krok po kroku. Detal po detalu. Wszak po pierwsze – ja mogłem się pomylić z interpretacją przekazu. Po drugie – ktoś mógł się pomylić w swojej ocenie. Po trzecie – co było a nie jest – nie pisze się w rejestr – czyli to co było wtopą wczoraj – dzisiaj może się okazać przyczynką do sukcesu.

Czasem jednak to prawda – mogłeś coś skaszanić, ale weź pod uwagę to, że chodzi o zachowanie i sytuację, a nie o ciebie. To, że zwaliłeś coś w jakimś konkretnym czasie, nie znaczy, że zawsze tak będzie. W kolejnym przypdaku być może (mamy taką nadzieję), poprawisz swoje zachowanie z uwzględnieniem wyciągniętych wniosków.

Jedna rzecz, która pozostanie to pamięć o tym co było, kary, konsekwencje i niesmak, który tak czy inaczej pozostanie. I musisz nauczyć się z tym żyć.

Ale będzie co opowiadać potomnym i będzie to przykład dla nich.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *