Co jest ważne, a co nie? Czy twój ból jest większy niż mój? A może właśnie ten ktoś, gdzieś, ma wywalone jajo. Wszystko jest względne. Wszystko i wszędzie. A nawet nigdzie nic. Czy wszystko dzieje się naprawdę, czy jest jedynie iluzją odzwierciedloną w naszych umysłach.
Do każdego można się przyczepić. Każdego można oczernić poprzez przedstawienie opisu zdarzeń i zachowań. Subiektywnych i przefiltrowanych, jak zwykle, poprzez pryzmaty tego na co ktoś pragnie zwrócić naszą uwagę.
Jeśli widzisz coś interesującego, wiedz, że tuż obok są równie istotne rzeczy. A może wręcz ważniejsze. Pamiętaj w jaki sposób łowi się ryby, w jaki sposób oszuści szukają ofiar. Jak biznesy szukają klientów, których można uszczuplić z bagażu posiadanych pieniążków. Tylko raz na jakiś czas, a będzie lepiej niż możesz sobie wyobrazić. Będzie tak dobrze, że tylko się cieszyć.
Mały druczek, haczyk, niewiedza czy odrobina nieuwagi, mogą kosztować więcej niż potrzeba. Ale przyrównując tę stratę do innej, potencjalnej i o wiele większej, pozostaje zagryźć zęby i przełknąć tę niemiłą pigułkę. Mętlik w głowie, setki pytań: czy można tak, czy siak. Czy mogę się czuć winny, że żyję jak żyję, że czuję co czuję, że czasem mam ochotę jebnąć tym wszystkim…. Czy taki rabin to a taki, ma wykładnię jak należy postępować, choć drugi twierdzi, że jest inaczej? A może wystarczy szczera spowiedź, wyrzyganie wątpliwości i wysłuchanie wspierającej wypowiedzi nakładającego karę, mającą przynieść ulgę i dającą nadzieję na lepsze jutro?
Serio?
Jeśli jest jeden wszechmocny, to dlaczego nie ma mocy, by zrobić z tym porządek?
A bo ma w tym interes.
Albo inni przypadkowi ludzie mają w tym jeszcze większy interes. A jak wiadomo, żeby interes się kręcił, ruch w nim musi być. I tak od tysięcy lat.
Zatem nie ma się co przejmować tym wszystkim za bardzo. Niestety, trzeba się do pewnych, narzuconych praw i ograniczeń dostosować, ale inne, te nadmiarowe i zbędne, trzeba po prostu olać. Umartwiać się nie ma co, bo jedyni którzy na tym skorzystają, to ci którzy chcą wyciągnąć kasę.
I nawet jeśli to tylko kasa, to za nią kryje się czas. A czas jest względnie bezwzględny i jego już nie opłaca się tracić „nie-wiadomo-na-co”. Lepsze 3 minuty z kimś kogo kochasz, niż 10 czy 20 lat życia w „dupiu”.
To co ważne jest blisko. Bardzo blisko. Tylko czasem ciężko się skupić, bo tyle rozpraszaczy wokół nas. Rozejrzyj się, oddychaj, zamknij oczy i wsłuchaj się w siebie.
