Jednym z paradoksów życia jest to, że wiele rzeczy się powtarza. Z pozoru. Bo jak się temu bliżej przyjrzymy to okazuje się, że każdy z tych elementów jest inny. Podobnie jest z tym co robimy. Im lepsi chcemy w czymś być, tym więcej razy musimy coś wykonać. I wtedy zaczyna się automatyzacja. Tylko, w prawdziwym, a nie sztucznym życiu, wszystko się od siebie odrobinę różni. I czasem może okazać się prawdziwa taka historia:
Drodzy państwo – Chciałbym przedstawić wam moją automatyczną golarkę z super ostrymi nożami! Nakłada się ją na twarz, podobnie jak kask i po 3 minutach mamy dokładnie wygoloną twarz, a jeśli włączymy program „w kółko golony” będziemy mieli również gładko ogoloną głowę!
OOOO – jakie wspaniałe rozwiązanie! Ale każdy z nas ma inne rysy twarzy? Czy to nie przeszkadza temu robotowi?
Tylko, za pierwszym razem. Później wszyscy mają taki sam kształt twarzoczaszki.
