Jestem Byłem Mam.
Kto pamięta i ma na samo wspomnienie odruchy wymiotne lub inne podobne, ten wie o czym mówię.
Kto nie – ten miał szczęście.
Ja podziękuję za cały wysiłek włożony przez panów i panie w czarnych sukienkach, próbujących mi włożyć kit do głowy i dziwne ograniczenia i zalecenia, nie mające uzasadnienia dającego się wytłumaczyć w żaden poprawny, logiczny i poparty odpowiednim przykładem sposób. Na szczęście nie daliście rady.
Dziękuję i nie polecam.
Podobno – nie czyń drugiemu co tobie niemiłe. I gdzie to wszystko jest?
