Jeśli brak ci czegoś to musisz spowodować żeby zacząć to przyciągać. Jeśli masz czegoś za dużo to musisz spowodować aby przyciąganie na to nie działało.
Wydaje się to pozornie głupie i z dupy, ale z drugiej strony, patrząc na ludzi sukcesu, wielkich przegranych i inne niezależne osobistości – tak to właśnie działa. Oczywiście nie jest tak, że przyciągają się zawsze podobieństwa czy przeciwności, ale każdą rzecz, osobę, czy inną obfitość należy przyciągnąć w odpowiedni sposób. Jeśli jesteś naiwny, przyciągniesz oszustów, jeśli bogaty – bankierów, złodziei i urząd skarbowy. Tylko jeśli jesteś biedny i głupi zostaniesz w spokoju sam. A nie czekaj. Organizacje będą w twoim imieniu zbierać kasę, za którą będą się utrzymywać w celu zapewnienia zatrudnienia urzędników powodujących, że machina się kręci 😉
Żarty żartami, ale o to chodzi by mieć zajawkę i przynętę , która przyciągnie tych co trzeba, a oni przyniosą ci to czego chcesz, oczywiście w zamian za to, co im zaoferujesz. Pytanie jest proste: co masz, ile za to chcesz, kto to chce kupić i kto za to zapłaci. Nie zawsze ten dla kogo jest produkt jest sponsorem. Nie zawsze klient jest użytkownikiem, odbiorcą i płatnikiem. A ten kto sprzedaje nie zawsze jest największym beneficjentem.
Czego chcesz? Czego chcesz? I po co ci to?
A może już to masz?
Nie trzymaj się kurczowo problemów, puść je wolno. Daj im odejść w spokoju.
