Słonko świeci, deszczyk pada i tu wszędzie jest roszada…
Nie ma „letko”. W życiu trzeba zaakceptować wszystkie pojawiające się nieuniknione i nieprzewidziane zdarzenia. Ale akceptacja ich nie powinna oznaczać tego, że jedynie biernie się tym okolicznościom przypatrujesz. To, że się pojawią jest tak pewne, jak to że Ruscy wyciągną łapy po nie swoje.
Świata nie naprawimy, możemy jedynie powodować by straty były mniejsze, a sumienie uspokajać poprawnym działaniem i dawaniem dobrego przykładu. Takie jest moje zdanie, niestety wiele osób po prostu chce się nachapać i mieć wywalone na wszystko i wszystkich dookoła.
Na szczęście najcenniejsze przeżycia nie są związane z materialnym majątkiem czy posiadaną władzą.
Zaufanie, miłość, spokój i radość życia nie są ściśle związane z tym czy musisz być krętaczem, oszustem czy fanatykiem.
Każdej akcji towarzyszy reakcja. Każda z reakcji może być kolejną akcją, a każda z nich może być uzależniona od innych czynników. To, że dzisiaj jest tak jak jest, nie oznacza, że byłoby tak, gdyby wszystko odbyło się jeszcze raz. Poprze różne reakcje mogłoby się wszystko potoczyć zupełnie inaczej, dlatego doceńmy to co jest i szanujmy się wzajemnie.
