Czy czas istnieje? Różni ludzie różnie mówią. Możemy wierzyć w jego istnienie albo twierdzić, że go nie ma bo jest niematerialnym bytem. Ale nie możemy zaprzeczyć temu, że wszystko się zmienia, a organizmy żywe oraz materia nieożywiona zmieniają się, degenerują, modyfikują swoją strukturę i tego procesu w większości przypadków nie da się zatrzymać.
Czy jest sens na poszerzanie wiedzy, swoich umiejętności oraz realizację marzeń skoro wiadomo, że za 70, 50, 30 czy 10 lat nie będzie cię na tym świecie w tej formie? Patrząc na rozwój ludzkości i kierunek, w którym to zmierza, można mieć mieszane uczucia. Degenerujemy planetę i dążymy do rozlania się tej zarazy dalej w kosmos, zaczynając od naszego satelity, a podążając za pomysłami pisarzy i naukowców – jeszcze dalej.
Pozostaje jednak wiara i nadzieja, że dobro zwycięży podobnie jak w najbardziej chwytliwych produkcjach filmowych i ich niekończących się sequelach. Musimy dążyć do własnego rozwoju i podejmowania wszelkich działań dążących do szerzenia dobra, miłości i otwarcia oczu tym, którzy wierzą w to, że wojny doprowadzą do czegoś dobrego.
Gadanie jak to gadanie – było, jest i będzie, a cytowanie ksiąg po odpowiednich modyfikacjach i setkach przekładów z przekładów będzie się ciągnąć jeszcze przez wiele pokoleń. A co z głodem, zacofaniem, wykluczeniem, niewolnictwem, wykorzystywaniem dzieci do ciężkiej pracy?
A co z tym wszystkim się dzieje? Dzieje się biznes, dzięki któremu machina się kręci – a my jesteśmy jej trybikami, chcąc, czy nie chcąc – wszak pracujemy, płacimy podatki. Mówią nam, że mamy możliwość wyboru tych, którzy nami rządzą w nasze dobre imię. Naszej tradycji, wartości narodowych, bogów, a nie, jednego boga. Boga który został gdzieś tam przez kogoś wybrany i jest jedyny słuszny i trzeba bronić jego zasad i praw, nawet poprzez ich złamanie. Bo niektórzy mogą łamać te zasady w dobrym i szczytnym celu.
We want your money money money money – we need your …. money money money …
Wszystko zostało już powiedziane i napisane, a my nadal wypieramy tę wiedzę i świadomość podobnie jak fakt, że wszyscy robią wszystko dla naszego dobra. Bo przecież wszędzie jest źle, a tutaj jest dobrze…. Tutaj jest najlepiej na świecie.
