Wszystko jest ściemą. To co nas otacza. Gadki polityków, obietnice pseudoszkoleniowców, reklamy, filmy, książki itp. itd.
Lubimy bujać w obłokach, lubimy marzyć, snuć plany i wierzyć w coś co się stanie. Albo się nie stanie i też będzie dobrze, bo zdrowie ważne. A jak zdrowia nie ma, to ważne, że jeszcze żyjemy. A jak nie żyjemy, to już nie nasze zmartwienie.
I tak sobie lecimy, z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, od wyborów do wyborów, aż się budzimy ze snu, stwierdzajac, że jednak coś można by było z tym zrobić inaczej. Ale co było to było i można ewentualnei snuć plany w typie, gdyby ryby miały kapelusze to by były grzyby.
Zatem pora na działanie jest teraz. Nie ma co się dać zwodzić stereotypom i trzeba zrobić swoje. A nawet więcej.
Najtrudniejsze jest to, żeby odrzucić od siebie, często wygodne, klapki na oczy, które równocześnie podcinają nam skrzydła uniemożliwiając nam wniesienie się ponad pułap ograniczających chmur.
Największe ograniczenia nakładamy sobie sami, a jeśli już to nastąpi, nic nie pomoże nam wyjść poza nie. Dlatego jeśli coś nie pozwala Ci zrobić tego co byś chciał, zastanów się czy da się bez tego zrobić to czego chcesz.
Bądź sobą. Słuchaj siebie. Zobacz swoje odbicie w oczach bliskich. Sprawdź czy to o czym myślisz jest dobre dla ciebie i dla nich? Spraw by twoje życie nie było ściemą i oczekiwaniem na nieoczekiwane acz nieuchronne zakończenie żywota?
Pamiętaj, że umiera się tylko raz, a żyje się każdego dnia. Od nowa. Dzień po dniu.
Dzisiaj jest najlepszy dzień twojego życia, bo tylko dzisiaj jest prawdziwe. Wczoraj już było, a jutro… Czy będzie jutro? Tego jeszcze nie wiemy.
