#1731 – czekanie

Ciągle czekamy. Na coś co się wydarzy. Na to, że będzie lepiej. Na to, że będzie gorzej.

Samo czekanie jest bardzo wyczerpujące, niezależnie jaki efekt przyniesie jego cel. Często czekanie na karę jest gorsze niż samo jej wykonanie, czasem czekanie na coś dobrego jest lepsze niż to co się później stanie i jesteśmy w chwili stanięcia twarzą w twarz z naszymi oczekiwaniami, po prostu rozczarowani.

Czekanie na coś, niezależnie na co, ma jedną właściwość – powoduje, że czas na nie poświęcony, często jest zmarnowany. Warto zatem zadać sobie pytanie – czy oprócz czekania, można w tym okresie coś konkretnego, pożytecznego dla nas i innych zrobić?

Czasem czekamy na coś co nie nadejdzie, albo wprost przeciwnie – pojawi się zbyt szybko, w paradoksalnie, nieoczekiwanym momencie.

Zatem, podobnie jak i w innych płaszczyzanch życia powinniśmy zachować dualizm. Czekajmy nie czekając. Spodziewajmy się niespodziewanego, planujmy przyszłość, żyjąc jednocześnie tu i teraz, a co najważniejsze – bądźmy gotowi na wszystko, zachowując przy tym otwarty umysł, spokój i nadzieję, że jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie wspaniale.

Wróć. Jest przepięknie i wspaniale. Musimy tylko chcieć to zauważyć. Zawsze jest taka chwila, że ktoś wolałby być na naszym miejscu. 2 minuty do północy…. Czy jutro nadejdzie? Czy nam coś przyniesie? Czy nam coś zabierze?

Jakie to ma teraz znaczenie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *