Pffff.
2 razy na sekcji + raz w lesie – w każdym tygodniu.
Przyczajony tygrys, ukryty smok. Musiałem ogarnąć inne sprawy, które są ważniejsze. Teraz zbieram siły i szykuję się by ruszyć z kopyta. No może z kopytka. 20% już za mną, zatem wypocząłem solidnie i przemyślałem to co mnie mam nadzieję będzie czekać.
