Dlaczego taki tytuł? Mądry zrozumie, głupi nie zapyta. Jak w większości przypadków.
Śmieszne jest to, że żyjąc w zakłamanym świecie, wierzymy w coś co nie ma większego sensu. Znaczy w sens życia i boski plan. Sens nie ma sensu.
Dlaczego? Bo jeśli ktoś wierzy w boski plan, dlaczego ma wobec niego wątpliwości i boi się tego co nastąpi i nie ma zaufania do tego kto to planuje?
Dlaczego wznosi modły o odwrócenie nieuchronnego, pokazując na wszelakich dostępnych poziomach jaki to bogobojny, wierzący i zachwalający łaskę, jednocześnie wymuszając zmianę planu na wszechmogącym i wszechwiedzącym?
Nasz świat jest jedynie miejscem poczekalni na ten właściwy i nieskończenie zajebisty i nieograniczony zakątek, zatem czego się usilnie trzymać i delektować tym co ulotne, zmienne i tak naprawdę marne?
Dlatego to jest bez sensu. I już. Koniec kropka.
Nieśmieszny jest ten żart, umożliwiający jednak zrozumienie tego sensu, którego nie ma. Polityka, władza, pieniądze, pogoń i strach są jedynie odwracaczem uwagi od kontemplacji chwili, obserwacji wiatru i wsłuchania się w nieuchwytną ciszę.
Spójrz wewnątrz siebie. Poszukaj tam tej brakującej cząstki, której szukasz na zewnątrz. Na pewno tam jest.
A później rozejrzyj się wokół i poczuj bezgraniczną miłość i radość. Nawet kiedy zmrok i chłód. Wszak nie ma się czego bać. Wszystko zadzieje się tak jak ma się zadziać. Czy tego chcesz czy nie. Masz wpływ na tyle ile masz. I możesz w tym zakresie zrobić wszystko. I nic poza tym.
