#1786 – znowu żarty

Chwilami się czuję, jakbym był jakiś ułomny. W sensie, że psychicznie. Czy ze mną jest coś nie tak? Nie ogarniam tematów, które ma do załatwienia, nie chce mi się robić tego co powinienem i czuję, że stać mnie na więcej. Pytanie tylko, które pozostaje bez odpowiedzi – na co?

Czy to żarty, że jestem zażarty w gonieniu za czymś o czym nie wiem i czego nie rozumiem? Czy nie powinienem skupić się bardziej na tym co mam i się bardziej z tego cieszyć? W końcu po co sobie robić pod górkę. Siąść i mieć święty spokój, w końcu lata już naleciały i trzeba by spocząć na laurach. Z drugiej strony może ja już nie nadążam za tym wszystkim i jestem po prostu za głupi, żeby to ogarnąć, tak jak należy?

A może odpowiedź jest jeszcze zupełnie inna? Może mi się tylko zdaje, że coś naprawdę mogę i oszukuję sam siebie.

Nie wie tego nikt, a na pewno nie ja. Nie mam ochoty kopać się z koniem, ale z drugiej strony nie ma co odpuszczać za wcześnie, jeśli temat rokuje i ma szansę na powodzenie. Patrząc na życie polskiej sceny politycznej – im bardziej przegrywasz, tym bardziej masz szansę zamieszać i spowodować turbulencje wokół., powodujące nieokiełznane tsunami niszczące na drodze wszystko co się nawinie. Czy moje algorytmy i warunki brzegowe są jakieś popsute i nie wyrabiam się przez to, tak jakbym chciał?

A może sobie szukam wymówek, czy innych uchwytów pozwalających złapać równowagę na śliskim gruncie? Chociaż, jak się leży – to się człowiek nie przewróci. Najwyżej go coś rozjedzie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *