Czarność i ciemność, szarość, beznadzieja i rutyna.
Codzienność potrafi zniszczyć wolę życia i chęć do podejmowania działań.
Zatem musisz zadbać o to by odnaleźć coś co da ci iskierkę, która rozpala paliwo, którym jesteś, musisz znaleźć tlen by spalanie zaszło. I prawie gotowe, ale to jeszcze za mało by efekt był porażający. Musisz spowodować by nastało dostateczne ciśnienie by reakcja spowodowała wybuch energii i radości.
Ja to znalazłem i wiem, że niestety bez aktywności fizycznej nie mogę normalnie funkcjonować. Staję się zrzędliwy, osowiały, bez energii i chęci do czegokolwiek. Ale jak pójdę pobiegać, poćwiczę solidnie siłowo lub wytrzymałościowo, albo zrobię trening karate, to wracam do mojej drugiej normalności, a rzeczywistość nabiera kolorów.
Może to tylko wrażenie, może placebo, może uzależnienie, ale fakt jest faktem i jakoś nie zamierzam z tym, póki co, walczyć. Człowiek jest stworzony do ruchu i umiarkowanego wysiłku, a bez niego organizm nie działa dobrze, gdyż wszystkie elementy ruchome w ciele umożliwiają odpowiedni przepływ płynów ustrojowych, dzięki, którym funkcjonujemy.
Zatem. Nie ma takiej wymówki, która cię może odciągnąć od chwili ruchu. Rusz D. Weź się! To tylko dla Twojego dobra.
