#1780 – czego się bać?

Jak już wiemy, strach powoduje, to że nie żyjemy jak trzeba. Ba niektórzy twierdzą, że nie żyjemy wtedy wcale. Ale czy to naprawdę chodzi o strach?

A może to jednak chodzi jedynie o reakcję na to co powoduje? Czego się boisz? Czy wiesz? Konsekwencji? Śmieszności? Oceny przez innych? A może tego, że popełnisz błąd? Błąd czy błądzik? Czy będzie to coś nieodwracalnego? Czy od tego zginiesz? A może ktoś się na Ciebie zwyczajnie obrazi lub będzie zazdrosny czy zawistny?

A może boisz się tego, że ktoś chce Cię zrobić w bambuko i naciągnie na coś co będzie ciężkie jak syzyfowy kamień?

Czy rozsądek i przemyślenia Cię wspierają czy ograniczają? Czyś głupi? Czy wycofany? Czy ryzykujesz zbyt wiele? Ile to zbyt wiele? Co może pójść nie tak? Co może pójść lepiej niż się wydawać może?

Siąść i płakać? Czy skakać i się cieszyć? Mieszane uczucia w tym samym momencie, stanie nad krawędzią, z pytaniem czy lina banji wytrzyma? A czy reszta wytrzyma?

Wdech, wydech. Pachnie wiosną, ptaszki ćwierkają. Kolejny rok nadchodzi. Kto doczeka do jego końca? Najtrudniejsze są proste sprawy. Tu i teraz. Niejednoznaczności, kruczki, klapki na oczach, wyolbrzymianie i zaniechanie. Na co czekać? Teraz albo nigdy. Taka sytuacja prędko się nie zdarzy, pytanie tylko czy to pułapka czy okazja?

Raz kozie Śmierć, a każda koza na pochyłe drzewo wejdzie. Ale gdyby nie skakała, to by nóżki nie złamała. I cyk od nowa. Dzień Świstaka… tómaroł is de ferst dey of de rest of yor lajf.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *