#1781 – im więcej tym mniej

Im więcej człowiek się uczy i poznaje świat, tym bardziej znajduje się w przekonaniu, że niestety wie tak niewiele, że aż strach. Z drugiej strony, nigdy jeszcze nie mieliśmy tak szerokiego dostępu do informacji i wiedzy ludzi, tych którzy już odeszli i tych którzy żyją i ciągle tworzą na bieżąco naszą historię. Dziwne jest też to, że wszystko mamy podane na tacy, a i tak większość rzeczy jest nieoczywista, owiana mgłą tajemnicy, a potęguje to wszystko fakkt, ze ja ko ludzkość, na każdym poziomie rywalizujemy ze sobą i starmy się przejąć i znicszczyć tych innych, o niepoprawnych poglądach, jakkolwiek to nie zabrzmi.

I tu trzeba sobie powiedzieć dość. Trzeba się w tym odnaleźć na takim poziomie, by sobie nie spieprzyć życia dołem, że nie da się z tym nic zrobić przeciw temu co ma być takie, a nie inne. Zmiany były są i będą, dyktatury, niewolnictwo – prawdziwe i tylko takie zawoalowane i nazywane pracą i uczciwymi zasadami rynkowymi. Jakoś trzeba wiązać koniec z końcem, spełniać swoje i cudze marzenia, realizować potrzeby – te rzeczywiste i wykreowane przez naszą rzeczywistość. Bierz co chcesz, korzystaj tu i teraz, bo przecież nic ze sobą nie zabierzesz, a najważniejsze jest to co tu i teraz. Właśnie w tej jedynej chwili. To co było, już nie wróci, a zostanie tylko wrażenie, wspmnienie, ulotny powiew przeszłości zmodyfikowany tym jak chcesz to zapamiętać. A jak było? A kto to tak naprawdę wie? Rozwiązywanie problemów świata jest ważne i na pewno można uważać to za wartość nadrzędną i niepodważalną, ale tak szczerze, co to za różnica? Skoro ciągle giną ludzie, dzieci umierają z głodu i zwykłych chorób, a politycy pasą się na podatkach płaconych przez maluczkich, zarzynających się aby utrzymać tych co nie pracują bo nie zawsze mają na to ochotę lub możliwości.

Nie ma czasu.

Trzeba żyć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *