Ty może wiesz co robić ze swoim życiem. Ja nie jestem do końca pewny.
Czasem sytuacja stwarza przed nami sprzeczne cele, a my je musimy sprzecznie realizować.
Pytanie co zrobić, żeby było dobrze. Czy ważna jest tylko obecna chwila? Co będzie później, czy, i jak dbać o dzieci, i jak zadbać o to co zostanie po nas już gdy odejdziemy do krainy wiecznych łowów?
Czy ma to znaczenie? Czy to serio będzie istotne jak będą cię wspominać? I tak każdy z ludzi, którzy cię znają, będzie miał swoją wersję rzeczywostości. Nie ma na to żadnej rady – dla jednych będziesz tym dobrym, dla innych złem najgorszym. Nawet jeśli się starałeś i myślałeś, że działaś w dobrej wierze, ktoś, kto patrzy prze swój pryzmat wzbogacony zdobytymi informacjami i opiniami postronnych, może cię uważać za dupka żołędnego.
Rób zatem swoje, patrz w lustro i słuchaj swojego sumienia. Nic innego chyba nie możesz, póki co, uczynić, by być kimś, kim nie jesteś.
Są bowiem trzy prawdy: jedna prawda, najwyższa prawda i gówno prawda.
A co gorsza czynić, jeśli działasz w organizacji, która szuka granicy prawdy 😉
