#1815 – zimne spojrzenie

Czasem można dać się ponieść ułańskiej fantazji. Zrobić coś takiego, co nie przystoi lub po prostu jest głupie. I co zrobić? Czy wystarczy wyciągnąć wnioski, przeanalizować sytuację i ruszyć w przyszłość mądrzejszym i szczęśliwszym o to doświadczenie, które mogło zakończyć się dużo gorzej? Czy pałować się z samym sobą i biczować po wsze czasy? Są ludzie, którzy mają więcej szczęścia niż rozumu, są tacy, którzy nie mają ani jednego ani drugiego. A są jeszcze tacy, którzy mają wszystko w dupie. I żyją, na całkiem niezłym poziomie.

Warto? Czy nie warto? Płacić i płakać? Czy się cieszyć?

Gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy? Jaka jest różnica między miejscem, w którym się obecnie znajdujemy, a tym, w którym nam się wydaje, że jesteśmy? Komu można ufać? Kto chce nas naciągnąć otwarcie, a kto w zawoalowany sposób?

Ile haraczu trzeba jeszcze zapłacić i komu?

Gdzie jest logika, prawda i sens ogólny? Ile waży dobro jednostki i ile trzeba poświęcić ludzi, zwierząt i roślin, by osiągnąć szczęście wyselekcjonowanej grupy ludzi?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *