Przyszła pora na zebranie kilu rzeczy i pomysłów, jako że była to nasza pierwsza, większa, piesza wycieczka. Założenie jest takie – ma być radość, mamy urlop i nie spinamy się za bardzo.
- Optymalny dystans dzienny, który zapewnia przyjemność z wędrówki, dla nas, z plecakami „na pełno” to 25km dziennie.
- Idealny plan:
- 06:30 pobudka, toaleta, kawa, pakowanie
- 08:00 wymarsz (lub wcześniej)
- 5 minut w ciągu godziny przerwa regeneracyjna
- 10:00-11:00 – przerwa śniadaniowa
- 14:00-15:00 – przerwa obiadowa
- 18:00 – zakończenie marszu, kolacja, szykowanie do spania
- 20:00 – cisza nocna
- Czyli efektywnie 8 x 55 minut marszu dziennie – w sumie wychodzi około 3 km/h, co nie wydaje się dużo na pusto, ale z plecakami, w górach jest jak najbardziej realne.
- Nocowanie w namiocie – jak najbardziej! Ale najkorzystniej mieć możliwość skorzystania z prysznica co najmniej co drugi dzień. Więc nasza rekomendacja – co drugi dzień schronisko / kwatera / pole namiotowe z prysznicem.
- Wziąć jako zamiennik pieczywa – tortillę. Dłużej zachowuje świeżość.
- Z bagaży – praktycznie wszystko się przydało – może poza kąpielówkami, z których mieliśmy skorzystać ostatniego dnia w SPA. Na upartego możnaby z czegoś zrezygnować, ale wiązałoby się to z obniżeniem standardu wyprawy.
- Fajnie móc się zatrzymać gdzieś i pochodzić „na pusto”. Otwierają się nowe możliwości i pojawia dodatkowa frajda z wycieczki.
- Żadna pogoda nie jest zła. Konieczne jest jednak odpowiednie przygotowanie oraz realne oszacowanie własnych szans na przeżycie i szacowanie ryzyka.
- Plan można, a nawet trzeba zmieniać i dostosowywać do pojawiających się okoliczności. Warto mieć zapas dni do wykorzystania, aby się nie stresować.
