Na ile powinniśmy się opierać na tradycji? Jak bardzo powinniśmy się cofnąć w czasie by sięgnąć do mądrości przodków. Czyich przodków? Czy wiesz kto jest twoim przodkiem, tak naprawdę? Czy to Słowianie, Tatarzy, Wandalowie, chłopi, szlachta, radzieccy żołnierze, bolszewicy, niemieccy socjaliści, księża, książęta czy inne barachło? W co wierzyć? W Boga? W Bogów? W naród? A gdzie nasz honor, który pozwala rozkradać wszystko na lewo i prawo oraz wyprzedawać co się da.
Czy można zapomnieć o historii? Czy można zamazać niepowodzenia i porażki? Czy należy wyciągąć niestworzone wnioski i karać kolejne pokolenia za błędy popełnione przez przodków, o których nie mamy nawet zielonego pojęcia?
Gdzie jest miejsce na tolerancję? Gdzie jest miejsce na tłumaczenie, zrozumienie, prostą szczerość i zaufanie. Jak można ufać, skoro pierwszym prawem jest brak zaufania, nawet do siebie samego? Człowiek człowiekowi wilkiem, baran baranowi wilkiem w owczej skórze, a wilk nosił razy kilka, ponieśli i wilka.
Czym jest krew wylana przez przodków, skoro w szkołach uczyli raz tak, raz tak? Złoczyńcy stali się bohaterami, bohaterowie złoczyńcami. Co przyniesie jutro? Co zmienią wybory tu czy tam? Kto przesunie chorągiewki na mapie, by przekierować uwagę w odpowiednią stronę, aby przetasować karty w sposób umożliwiający wyciągnięcie korzyści tam gdzie trzeba, tym co trzeba.
Za wolność naszą i waszą. Gdzie jest wolność, czym jest wolność i gdzie jest wolna wola? Rób co chesz, ale masz zrobić tak i tak.
Bosman ci powie. Jesteś wszak jedynie siłą napędową tego okrętu, a wiatru w żagle nie będzie. A może morze pozwoli i zmierzymy w kierunku … co to za różnica dokąd, skoro nie masz na to wpływu?
