#1854 – kontrola

Kontrola podstawą zaufania – to stare hasło, którego używaliśmy w szkole, bawiąc się w wojnę, komandosów i bandytów. Sęk w tym, że podobnie jak wiele rzeczy na tym świecie, kontrola, poza wieloma zaletami, ma jedną wadę: jest droga. Kosztuje wiele zasobów, czasu, pieniędzy, zaangażowania i czego tam jeszcze, nie gwarantując oczekiwanych rezultatów. Wszak wprowadzanie obserwatora, kimkolwiek i jakikolwiek by nie był, zaburza rzeczywistość, niszczy naturalny stan rzeczy i powoduje zawirowania wpływające na proces. Jeśli kontrola ma coś wskazywać, do czegoś prowadzić i przed czymś chronić musimy się na początku zastanowić – na jakim poziomie i przez kogo powinna być prowadzona.

Bardzo łatwo spowodować sytuację, że zamiast być narzędziem, które pozytywnie wspiera nasze działania, przerodzi się we wrzoda, którego co inteligentniejsi będą obchodzić bokiem jak licznik na gazomierzu.

Taki mamy kraj, taki mamy klimat i jeśli coś ma być policjantem z radarem, to kojarzy się źle lub bardzo źle, a na pewno jako wyzwanie do wyprowadzenia w pole. Dostosuj zatem kontrolę do swojej świadomości i licz się z tym, że wyniki pomiaru mogą nie być zgodne z oczekiwaniami. Wszak nie wykonujemy doświadczeń na potwierdzenie naszych teorii, ale na wykazanie, że to co do tej pory wiemy, niestety nie jest tym czym się nam na początku wydawało. I jeśli chcemy zbudować zaufanie – to trzeba wspólnie mieć wizję, do której wszyscy chcą dążyć. Wtedy możemy się skupić na tym co istotne – na współpracy i wymyślaniu nowych sposobów na przełamywanie słabości i dążenie do uzyskania najlepszych rezultatów posiadanymi zasobami.

Tylko to wymaga uczciwości, partnerstwa i wkładania wysiłku zgodnego z możliwościami, oczekiwaniami i uzgodnionym wynagrodzeniem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *